Solidny zastrzyk epickości – ,,Ogrody księżyca” S. Erikson

Ogrody_Ksiezyca.jpgOgrody Księżyca to pierwsza część monumentalnej sagi ,,Opowieści z Malazańskiej Księgi Poległych”, napisanej przez Stevena Eriksona. Podszedłem do czytania z pewną niepewnością. Nie wiedziałem, czy uda mi się ukończyć książkę i odnaleźć się we wszystkich wątkach – seria książek o Malazie jest lansowana jako jeden z głównych konkurentów ,,Pieśni lodu i ognia” George’a R. R. Martina. ,,Ogrody księżyca” liczą około 600 stron, na których o dziwo ani razu nie doświadczyłem skrajnej nudy – bohaterowie byli ciekawi, historia pełna intryg i z niespodziewanym zakończeniem. Wszystko zostało okraszone wspaniałą, fantastyczną otoczką, na którą składają się epickie bitwy z udziałem magów, czarnoksiężnicy i starożytne rasy.

Fabuła jest wielowątkowa i początkowo można się w niej pogubić – podobnie zresztą jak w ,,Pieśni lodu i ognia”. Opowiada ona o kolejnych podbojach Imperium Malazańskiego – w ,,Ogrodach księżyca” jesteśmy świadkami inwazji Imperium na Genabackis zmierzającej do zajęcia Darudżystanu – najbogatszego miasta na kontynencie. Obserwujemy poczynania Podpalaczy Mostów – legendarnej kompanii żołnierzy wiernej staremu cesarzowi, który to został zastąpiony przez Laseen podczas zamachu stanu. W historię jest wplecionych także multum innych wątków, jak choćby ten o Ganoesie Paranie służącym pod przyboczną cesarzowej, poczynania obrońców Darudżystanu, Odprysku Księżyca i jego władcy Anomandera Rake’a, czarodziejki Tattersail, czy historia Toca Młodszego – łucznika o niezwykłych umiejętnościach. Wszystkie wątki przeplatają się ze sobą tworząc fantastycznie opowiedzianą historię. O poczynaniach bohaterów często decydują Ascendenci, uwielbiający intrygi bogowie.

,,Cesarzowa oczekuje od swych sług posłuszeństwa i żąda lojalności – podczas gdy rozsądny władca żądałby posłuszeństwa i oczekiwał lojalności.”

Jednym z pierwszych bohaterów, których poznajemy, jest Ganoes Paran – oficer sił zbrojnych Imperium o pochodzeniu szlacheckim. Pracuje w sztabie przybocznej Lorn – prawej dłoni cesarzowej Laseen. W skład Podpalaczy Mostów, wokół których usnuta jest historia, wchodzą m.in.: Sójeczka – dowódca, Skrzypek, Kalam, Szybki Ben, Płot, Biegunek i Młotek. Pomimo swoich, bądź co bądź niepoważnych pseudonimów, żołnierze przeżywają godnie trudy wojny, choć są wysyłani tam, gdzie nikt inny nie odważyłby się pójść. W trakcie historii poznajemy także kadrowych magów – najważniejsi z nich to: Tattersail, Loczek, Bellurdan i ich dowódca – Wielki Mag Tayschrenn.

darujihstan.jpg
Darudżystan – perła w koronie Genabackis

Świat stworzony przez Eriksona pełen jest pięknych miejsc, zwrotów akcji i bitew. Posiada własną mitologię, panteon bogów i historię sięgającą kilka tysięcy lat wstecz. Ludzie są marionetkami w rękach potężnych bogów. Jednak sami Ascendenci także są podatni na wpływy ludzi, więc czasami nie wiadomo, kto kogo kontroluje. Bogowie wciąż zmieniają się na swoich stanowiskach, powstają nowe kulty i świątynie. Wszystko to jest zawarte w tajemniczej Talii Smoków, którą tylko nieliczni potrafią odczytać. Istnieją także potężne rasy, które dały początek wszystkiemu – Jaghuci, Imassowie i Forkul Assailowie. Większość z ich członków od dawna nie istnieje, reszta zaś wciąż wywiera niebagatelny wpływ na losy świata.

,,Tak właśnie mówiła Królowa Ciemności o Świetle, kiedy się narodziło: „jest młode, a to co młode, jest niewinne, a to, co niewinne, jest cenne. Przyglądajcie się temu cudownemu dziecku i darzcie je szacunkiem.”

Najciekawszy etap w ,,Ogrodach księżyca”, oprócz świetnej początkowej bitwy rozgrywa się w Darudżystanie. Wątek obrońców miasta to bardzo ciekawa część książki z uwagi na genialnych bohaterów: alchemika Baruka, jego siostrzeńca Crokusa, skrytobójcę Rallica, byłego szlachcica Colla, Murillo i jasnowidza Kruppego. Ten ostatni w moim osobistym rankingu bohaterów aspiruje do miejsca na podium. Pomimo niegroźnego wyglądu Kruppe znaczy w Darudżystanie o wiele więcej, niż mogłoby się wydawać na pierwszy rzut oka. Jego błyskotliwe monologi prowadzone w trzeciej osobie są przerywnikiem pomiędzy bitwami i intrygami. Z dużym poczuciem humoru komentuje wydarzenia w mieście. Nie da się go nie lubić.

,,Oto gąbka wyciskana ciężarem zbroi – zauważył Kruppe. – Spójrz jak ten człowiek pochłania naszą cenną wodę, która natychmiast pojawia się z powrotem na jego ogorzałej skórze, słona i brudna. Jakie trucizny w sobie zawiera? Kruppe drży na tę myśl.”

,,Ogrody księżyca” nie obyły się bez wad. Historia rozkręca się bardzo powoli i zanim nabierze należytego tempa mija 200 stron, co może skutecznie odgonić od książki miłośników wartkiej akcji. Wątki są umiejscowione nieco chaotycznie; Erikson nie zamierza wprowadzać czytelnika w swój świat. Bez ceregieli rzuca go na głęboką wodę. Kołem ratunkowym w tej sytuacji może być dołączony do książki spis postaci, dzięki któremu szybciej odnalazłem się w sieci wątków i intryg. Nieprzyzwyczajeni do eriksonowej formy wciąż jednak będą potrzebować kartki i ołówka, by wiedzieć, co się dzieje. Na pierwszy rzut oka widać, że ,,Ogrody księżyca” to pierwsza część sagi, co nie umniejsza faktu, że jest dobrą książką.

Przejdę teraz do zakończenia, więc uwaga na spoilery!

h.jpg
Genialna praca przedstawiająca pierwszą w książce bitwę

CZĘŚĆ SPOILEROWA

Końcówka książki aż roi się od wiekopomnych zdarzeń, ostatecznych bitew i ratowania kogoś w ostatniej chwili. Bitwa jaghuckiego tyrana z jednopochwyconymi z Odprysku Księżyca podoba mi się, choć nie trzyma poziomu bitwy o Pale, czy zmagań Kalama i Szybkiego Bena ze skrytobójcami z Darudżystanu. Pojedynek Anomandera Rake’a z Galaynem był bardzo widowiskowym i godnym zwieńczeniem wątku Lorn. Spodobała mi się decyzja Dujeka o zbuntowaniu się przeciwko cesarzowej – choć tak naprawdę nie o bunt tutaj chodzi(ale to się wyjaśni w drugiej i trzeciej części). Podsumowując, książka jest warta przeczytania, ale trzeba przygotować się na drobne mankamenty uprzykrzające lekturę. ,,Ogrody księżyca” wyjęły mi kilka dni z życiorysu, ale nie był to czas stracony.

Źródła:

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Wspierane przez WordPress.com.

Up ↑

%d blogerów lubi to: